Anna Teresa Wojnarska

ŻOLIBORSKA PERŁA MODERNIZMU

Jedyny taki Żoliborz

Żoliborz, a dokładnie Stary Żoliborz[1], to miejsce o swoistym klimacie, pełnym estetycznego uroku ze względu na najciekawsze założenia urbanistyczne i architektoniczne, których podobieństwa trudno szukać w innych dzielnicach Warszawy. Co prawda historia Żoliborza sięga do XVIII wieku[2], to jego stopniowe urbanizowanie dokonało się dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym XX wieku. Powstały wtedy wyjątkowe, zachowane lub odbudowane po zniszczeniach wojennych, osiedla, które do dziś stanowią jego wizytówkę: Żoliborz Oficerski, Dziennikarski i Urzędniczy[3] oraz czternaście kolonii idealistycznego w założeniach przedsięwzięcia Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (WSM), które miało ucieleśniać marzenie Stefana Żeromskiego „o szklanych domach”, dostępnych dla osób o skromniejszych funduszach.

Dzisiejszy Żoliborz to najmniejsza pod względem powierzchni i ludności dzielnica Warszawy, której nazwa zwykle kojarzona jest z określeniem „zielony” lub „inteligencki”. Został zaprojektowany jako dzielnica mieszkaniowa, mająca spełnić marzenie o dzielnicy przyjaznej dla jej mieszkańców. Dla wielu jest to najlepsze miejsce do życia, gdzie budynki, ulice, skwery, parki współgrają ze sobą, a ludzie, którzy wypełniają tę substancję miejską, żyją w harmonii z otoczeniem. Dzięki dopracowanym założeniom urbanistyczno-architektonicznym stworzono przestrzeń przyjazną człowiekowi, dzięki której żyje się tu wygodnie. Wreszcie to dzielnica, w której obok już wyżej wspomnianych enklaw urbanistyczno-architektonicznych, znajduje się jeden z pierwszych wpisanych do Rejestru zabytków – budynek „Szklany Dom”.

Jedyny taki „Szklany Dom”

Jest na Starym Żoliborzu przedwojenny okazały budynek położony przy jednej z dłuższych żoliborskich ulic, przy ulicy Mickiewicza 34/36, pomiędzy Placem Wilsona a ulicą Potocką, przez mieszkańców dzielnicy nazwany od momentu jego powstania „Szklanym Domem” lub po prostu „Szklaniakiem”. Budynek ten powinien stać się dumą Żoliborzan ze względu na swoją unikatową w tej części dzielnicy architekturę, losy w okresie Powstania Warszawskiego jak również społeczność, która w nim mieszkała. Jeśli jest w jakimś stopniu obiektem zainteresowania, to tylko dla pasjonatów historii Warszawy i jej architektury. Jest jednym z wielu budynków, obok którego przechodzi się obojętnie, bez większej refleksji. Niestety mury nie „przemówią” i nie opowiedzą o tym, co się kryje za nimi. O „Szklanym Domu” w jego długoletniej historii ukazało się zaledwie kilka krótkich artykułów alarmujących o jego złym, wymagającym remontu stanie (m.in. w Warszawskim Magazynie Ilustrowanym „Stolica”, nr 10, październik 2012), kilkanaście krótkich informacji na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat (m.in. na stronie Towarzystwa Przyjaciół Warszawy (TPW) relacja ze spotkania 18 listopada 2011 roku z wiceprzewodniczącym Komisji Historycznej TPW Henrykiem Zielińskim, mieszkańcem i członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej „Szklany Dom”, w Informatorze Żoliborza), są również wzmianki w publikacjach o Żoliborzu. Pojawił się także we wspomnieniach z okresu Powstania Warszawskiego w książce „Widziane ze schronu” siostry Melanii Palm CR[4] oraz w książce „Powrót do Szklanego Domu” Andrzeja Gawrysia i Cezarego Gawrysia[5]. W 63 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego ukazał się w Gazecie Wyborczej komiks pt. „Ostatni koncert”, wg scenariusza Moniki Powalisz i z rysunkami T. Jezierskiego[6].

„Szklany Dom” został zbudowany według projektu Juliusza Żórawskiego[7], który w drugiej połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku pracował nad projektami coraz bardziej prestiżowych obiektów i założeń dla Warszawy. W latach 1937-39 wygrał w konkursach realizację trzech monumentalnych budynków mieszkaniowych dla Państwowych Funduszy Emerytalnych. Były to słynny „Szklany Dom” dla pracowników Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych (PZUW)[8], który do dziś uważany jest za najwybitniejszą mieszkaniową realizację modernistyczną w przedwojennej Polsce, dom Państwowego Zakładu Emerytalnego na terenie dawnych koszar Blocha oraz monumentalny gmach mieszkalno-usługowy Państwowego Banku Rolnego przy ul. Mokotowskiej 47. Projekt J. Żórawskiego dla PZUW został wyróżniony I nagrodą w konkursie w 1937 roku.

Interesujący opis architektoniczno-estetycznych walorów budynku można znaleźć w monografii Dariusza Błaszczyka, zatytułowanej „Juliusz Żórawski – przerwane dzieło modernizmu”[9]. Autor jedynej jak dotąd publikacji poświęconej Juliuszowi Żórawskiemu jest zafascynowany zaprojektowanymi przez architekta obiektami, a w szczególności budynkiem „Szklany Dom”. Opis ten warto przytoczyć in extenso:

„…W latach 1937-39 wzniesiono przy ul. Mickiewicza 34/36 imponujących rozmiarów - budynek tzw. Szklany Dom - który swoją wielką bryłą stanowi do dziś główny akcent okolicy. Kolos znakomicie wpasowany w opadający teren i dopracowany w najmniejszych detalach, był jedną z najdoskonalszych realizacji inspirowanych teoriami i praktyką architektoniczną Le Corbusiera[10]. Ten pięciokondygnacyjny gmach o konstrukcji szkieletowej został zbudowany na planie litery L.[11] Od ul. Mickiewicza, prezentował się wspaniałą elewacją, ponad 100-metrowej długości, przeszkloną pasami okien wstęgowych i podciętą w parterze mieszczącym sklepy. Szeroki prześwit w przyziemiu wsparty na masywnych słupach  o eliptycznym przekroju dawał wrażenie lekkości, wręcz unoszenia się w powietrzu potężnej bryły budynku. Takie rozwiązanie podpór prawdopodobnie było inspirowane Domem Studentów szwajcarskich projektu Le Corbusiera w Paryżu (1930-32). Prześwit, zamknięty dekoracyjną kutą kratą o charakterystycznym wzorze (później bardzo zbliżony motyw pojawia się w projektach realizacyjnych domu PZE na Powiślu oraz w gmachu PKO w Katowicach), prowadził do wielkiego, jak na owe czasy, podziemnego garażu na dwadzieścia aut, który pełnił zarazem rolę schronu. Od strony ul. Bohomolca - gdzie znajdował się drugi wjazd do garażu – elewacja przepruta została zróżnicowanymi rytmami pasów okien na przemian z akcentami pionów klatek schodowych, elewację skrajną zdobił na osi jedynie pion balkonów (wszystkie trzy elewacje zewnętrzne ozdobione subtelnym zdwojonym liniowaniem imitującym płyty okładzinowe o module powtarzającym wielkość skrzydeł okiennych). Elewacja podwórzowa natomiast, w północnym skrzydle, skomponowana jest światłocieniowo trójwymiarowym „rastrowym” układem balkonów na tle pasów okien (o układzie analogicznym do kamienic przy ul. Jaworzyńskiej 9/11, proj. H.S. Syrkusowie), zaś południowy skraj skrzydła głównego rozwiązana galeriowo.

Na dachu budynku znajdowały się tarasy rekreacyjne (w tym jeden dwupoziomowy) o formach naśladujących trapy okrętowe, z całym zespołem nadbudówek zwieńczonych betonowymi, wspartymi na słupach charakterystycznymi daszkami. Na najwyższym, odseperowanym schodkami poziomie mieściło się zamknięte koliście solarium – analogiczne rozwiązanie pojawia się w projektach domu PZE na Powiślu oraz drukarni PKO przy ul. Bugaj w Warszawie. Formalnie architektoniczne rozwiązanie tarasu wywodziło się z modnego stylu okrętowego, chociaż najwyraźniej widać tu wpływ corbusierowskiej willi Savoye w Poissy. O klasie projektu świadczą ponadto znakomite detale wykończenia, jak wklęsłe ściany wejść do klatek schodowych w podcieniu, żelbetowa pergola w formie kratownicy w podwórzu, serpentynowe schody prowadzące do garażu od ul. Bohomolca, betonowe ukośne obramowanie sklepów od ul. Mickiewicza, czy stonowane oświetlenie, zainstalowane w czaszach w podniebieniu prześwitu.”

W uzupełnieniu do powyższego opisu tego awangardowego budynku należy dodać, że  J. Żórawski sięgnął także do funkcjonalizmu, kierunku który rozwinął się w modernizmie, uznającym dominację funkcji, z której wynika konstrukcja i forma obiektu, jak również do jego późniejszej odmiany streamlined modern, czyli tzw. stylu okrętowego zwanego też stylem opływowym (lub marynistycznym).[12] Elementy architektoniczne, które nawiązywały do wspomnianego wyżej stylu okrętowego w architekturze „Szklanego Domu”, zastosowane przez Juliusza Żórawskiego to: kuta krata ogrodzenia w kondygnacji przyziemia od strony ulicy Mickiewicza w stylu art déco ze sterami i busolami, charakterystyczne daszki nad wejściami do I-II klatek schodowych, zadarte daszki nad tarasami, przy czym taras znajdujący się w części budynku u zbiegu ulic Mickiewicza i Bohomolca[13] jest dwupoziomowy, gdzie nadbudówka drugiego poziomu stylizowana jest na „mostek kapitański” statku[14], prowadzące na tarasy okna są w stylu bulajów, a poziome pręty krat zabezpieczających okna do piwnic znajdujących się w przyziemiu oraz krata na oknie kuchennym portierni od strony podwórza mają rozfalowany kształt.

Obok zewnętrznych walorów architektonicznych budynku warto także krótko wspomnieć o niewidzialnej dla oka zastosowanej tu nowatorskiej w tamtym czasie spawanej konstrukcji stalowej[15].

W „Szklanym Domu” prace konstrukcyjne, które nie zostały ukończone do września 1939 r., trwały jeszcze w roku 1940. Pierwsi lokatorzy zaczęli sprowadzać się dopiero późnią jesienią 1940 roku. W budynku zaplanowano 10 klatek schodowych, a na czterech kondygnacjach 110[16] wygodnych, funkcjonalnie zaprojektowanych dwu-, trzy-, czteropokojowych mieszkań oraz mieszkań kawalerskich (w południowej części galeriowej) o powierzchni od 33 do 177 m. kw.[17] o zróżnicowanym standardzie, z pomieszczeniem przykuchennym, przeznaczonym dla służby, w każdym mieszkaniu. Budynek przeznaczony był dla pracowników różnego szczebla PZUW, którzy otrzymali korzystne kredyty nawet na 90% wartości mieszkania. Zamieszkały tu relatywnie zasobne rodziny, bowiem „Szklany Dom” uchodził w owym czasie za synonim luksusu rozumianego jako nowoczesne, funkcjonalne rozwiązania architektoniczne i techniczne zapewniające jego mieszkańcom wygodę codziennego życia[18].

„Szklany Dom” był przeznaczony dla pracowników zajmujących różne pozycje hierarchiczne w strukturze PZUW, dlatego też patrząc na rozkład mieszkań w budynku, można założyć, że architekt w jakiś sposób starał się uwzględnić te różnice statusu zawodowego, projektując mieszkania o wysokim standardzie, wielopokojowe o dużej powierzchni z balkonami w krótszym skrzydle bocznym budynku od ul. Bohomolca i częściowo w skrzydle od ul. Mickiewicza, do których prowadziły 4 klatki schodowe. Do każdego z tych mieszkań prowadziły podwójne drzwi wejściowe, przy czym jedne z nich wiodły do kuchni[19] i były przeznaczone tylko dla służby. Te cztery klatki zostały wyposażone w zamówione w wytwórni na Wołyniu eleganckie windy z fornirowaną kabiną i kryształowymi lustrami[20]. Mieszkania w tej części budynku były przeznaczone dla kadry zarządzającej wyższego szczebla PZUW. Mieszkania na pozostałych klatkach przeznaczono dla pracowników średniego i niższego szczebla w hierarchii zarządzania PZUW. Najmniejsze, jednopokojowe mieszkania, zostały zaprojektowane w układzie galerii na tyłach skrzydła południowego od ul. Mickiewicza[21]. W pokojach i łazienkach wszystkich mieszkaniach zainstalowano dzwonki elektryczne umożliwiające wezwanie służby, mieszkania wyposażono w łazienki[22], centralne zaopatrzenie w ciepłą wodę i ogrzewanie centralne, zainstalowano zbiorczą antenę radiową. Rozplanowane „na przestrzał” lokale, wyróżniały się dobrym przewietrzeniem kuchni  i łazienek, jasnymi, przestronnymi pokojami, umiejętnym rozwiązaniem pokoi służbowych, dobrym wyposażeniem kuchni[23].

W budynku zaplanowano garaż podziemny na 20 stanowisk dla samochodów, pierwszy taki w owym czasie w Warszawie, do którego prowadziły 2 bramy – pierwsza wjazdowa od ul. Mickiewicza i druga wyjazdowa od ul. Bohomolca. Na piątej kondygnacji, obok 3 tarasów[24] znalazły się w cofniętych nadbudówkach – pralnie i suszarnie, przy czym każda klatka schodowa miała dostęp do swojej pralni i suszarni. W podziemiach budynku były piwnice oraz kotłownia, dzięki której mieszkańcy mieli zapewnione ciepłą wodę oraz centralne ogrzewanie. Przy wejściu do budynku była portiernia, która obejmowała mieszkanie dla dozorcy oraz pomieszczenie służbowe.

W sklepieniu prześwitu przyziemia budynku znalazło się charakterystyczne w formie czasz oświetlenie. Wystrój klatek schodowych był dość skromny, schody zostały wyłożone lastrykiem, zastosowano kute balustrady z drewnianymi poręczami.

Niestety wybuch wojny w 1939 r. uniemożliwił realizację zaplanowanych przez architekta założeń ogrodowych i zieleni na tarasach.

„Szklany Dom” w latach 1939-45

Żoliborz był jedną z najmniej zniszczonych w czasie II wojny światowej dzielnic Warszawy. Również budynek „Szklanego Domu”, w którym we wrześniu 1939 r. wyleciały wszystkie szyby w skutek bombardowań miasta, przetrwał bez większych zniszczeń do 31 sierpnia 1944 roku, czego dowodem mogą być zawarte we wspomnianej we wstępie książce słowa siostry Melani Palm, która z grupą 13 podopiecznych dziewcząt znalazła schronienie w piwnicach budynku po 24 sierpnia 1944 roku[25]: „Wspomniany, pięciopiętrowy gmach, który nam udzielił schronienia, nietknięty był do tej pory. Bielą wysokich ścian lśnił w sierpniowym słońcu, odbijając jego promienie resztkami szyb wielkich okien…. Rzeczywiście robił wrażenie szklanego, gdyż znaczną powierzchnię jego ścian stanowiły wielkie, szerokie okna”.

Stosunkowo niewiele wiadomo jak wyglądało życie mieszkańców „Szklanego Domu” w okresie wojny. Na podstawie wspomnień Andrzeja Gabrysia i Cezarego Gabrysia, zawartych we wspomnianej książce, można przypuszczać, że raczej peryferyjne położenie Żoliborza oszczędziło jego mieszkańcom wielu traumatycznych przeżyć, których doświadczano w centralnych dzielnicach wojennej Warszawy. Z pewnością życie było trudne, jednak toczyło się w miarę spokojnie i w miarę ograniczonym zakresie, pracownicy PZUW codziennie udawali się do pracy w budynku biurowym, który mieścił się przy ul. Kopernika. W tym czasie życie mieszkańców nie ogniskowało się jednak w jasnych, pełnych powietrza i światła mieszkaniach, ale w podziemnych korytarzach, w piwnicach, w podcieniach domu, na wąskim podwórzu. Zdarzyły się również wydarzenia, które zapisały się w pamięci jego mieszkańców jak np. przeszukiwanie mieszkań przez Niemców, dymy unoszące się nad płonącym w czasie powstania Getcie Warszawskim w kwietniu 1943 roku, obserwowane z tarasów Szklanego Domu, czy też niezwykle precyzyjnie, bez rozgłosu przeprowadzona akcja AK wykonania wyroku śmierci na mieszkającej tam wdowie po generale Franciszku Władzie[26], która w czasie wojny utrzymywała towarzyskie kontakty z Niemcami. Dla małych dzieci pewnego rodzaju przeżyciem było obserwowanie spadających flar, zawieszonych na spadochronach, które oświetlały pilotom samolotów niemieckich cele do bombardowania.

Niektórzy z mieszkańców domu byli zaangażowani w podziemną walkę z okupantem niemieckim. Do AK należał m.in. Hipolit Chaciński[27], dozorca domu, który zorganizował skrytkę dla broni w szybie windy[28], a także dowódca obrony przeciwlotniczej (OPL)  inż. Czesław Centkiewicz[29], a także Tomasz Zan. Władze OPL ustanowiły w czasie wojny na terenie każdego większego domu obowiązek zorganizowania pewnego rodzaju miejscowego „rządu”, którego zadaniem było zarządzanie mieszkańcami budynku w czasie nalotów lotniczych i któremu podlegali wszyscy mieszkańcy budynku, zorganizowani na wzór obozu wojskowego ze sztabem wojskowym[30]. Siostra Melania Palm tak wspomina władze OPL „Szklanego Domu”[31]:  

„Ów „rząd” na terenie “Szklanego Domu” był sprężysty, sprawny i rzeczywiście czuwał nad bezpieczeństwem całego bloku. Zdumione byłyśmy, że panowie tak wspaniale zorganizowani u siebie, zatroszczyli się o los mieszkańców małych willi na ul. Tucholskiej i przyległych tworzących tzw. dolny Żoliborz. Domki tej części dzielnicy wyglądały jak małe grzybki rosnące w cieniu wielkiego dębu – „Szklanego Domu”. I dalej: „…W czasie Powstania Warszawskiego przejściowo (w pierwszym dniu powstania) mieścił się tutaj sztab płka Mieczysława Niedzielskiego Żywiciela”[32]. W budynku mieścił się także szpital polowy nr 100, który w wyniku zbombardowania garażu pod koniec sierpnia 1944 r., znalazł nowe schronienie w kamienicy przy ul. Cieszkowskiego 1/3.

O mieszkańcach „Szklanego Domu”, ich otwartej, przyjaznej postawie wobec osób, które znalazły schronienie w piwnicach domu w czasie Powstania Warszawskiego, a także udostępnianiu im swoich mieszkań, świadczą następujące słowa siostry Melani Palm: „Wyprawy do prywatnych mieszkań zostały uznane za legalne przez samych właścicieli. Wszystkie lokale zamknięte przez nieobecnych właścicieli, zostały z polecenia komendanta otwarte, a takie ich urządzenia jak łazienki czy kuchnie udostępnione dla ludzi bezdomnych, przygarniętych w suterenach „Szklanego Domu”. A tych biedaków, pozbawionych, jak my, dachu własnego, było tam dużo. Nic więc dziwnego, że przy kuchniach i łazienkach tworzyły się kolejki, które natychmiast znikały na dwa magiczne słowa: „Samoloty!”, „Szafa!””.

W czasie Powstania Warszawskiego przy prowizorycznym ołtarzu (zwykłym stole) w garażu była odprawiana niedzielna Msza Święta przez księdza Truszyńskiego ps. „Alkazar”[33], który był obecny na barykadach i mogiłach Żoliborza, dopóki sam nie został ranny pod koniec walk powstańczych. W „Szklanym Domu”, stanowiącym w tamtym czasie enklawę wolnego miasta z własnymi władzami cywilnymi, wojskowymi, samorządem, dla pocieszenia mieszkańców były organizowane u wjazdu do garażu koncerty i wieczory artystyczne. Jednym z artystów, grającym na skrzypcach, był Zygmunt Lednicki (prawdziwe nazwisko Lederman), Żyd ukrywający się w budynku, o czym nie wiedzieli wówczas jego mieszkańcy.

31 sierpnia 1944 r. samoloty niemieckie zbombardowały „Szklany Dom”, zrzucając cztery bomby, z których dwie były celne – pierwsza uderzyła przy fundamencie domu od strony podwórka w miejscu zjazdu do garażu, druga - w rejonie VI i VII klatek schodowych. Według siostry Melani Palm dom „ się przepołowił” a „…Niemcy musieli mieć wywiad szpiegowski przed tym nalotem, gdyż atak skierowali w miejsce załamania domu. Tam mieścił się punkt wypoczynkowy dla powstańców, urządzony w podziemnym garażu, zbudowanym wprawdzie pod ziemią, ale bardzo płytkim, nakrytym jedynie płytami chodnika. Teraz zamiast garażu był ogromny lej….”. Również według jeszcze żyjących świadków tamtych wydarzeń, Niemcy, którzy opanowali wtedy ulicę Dziennikarską, musieli wiedzieć o znajdującej się w garażu placówce powstańczej.

Po zbombardowaniu, w relacji siostry Melani Palm, „… „Szklany Dom” przypominał w tej chwili zburzone mrowisko. Jak mrówki natychmiast zabierają się do celowej pracy, by ratować co najważniejsze, tak i tu w błyskawicznym tempie zorganizowano pomoc. Ci, którzy wyszli bez szwanku lub tylko z małymi okaleczeniami, rzucili się do ratowania przywalonych gruzami. Najpierw zatrzymano dopływ wody, by zasypani w suterenach nie potopili się, a potem zaczęto wygrzebywać rannych i zabitych i wynosić ich na powierzchnię. Praca ogromnie ciężka i narażająca na kalectwo lub śmierć, ale w takich chwilach człowiek przerasta siebie. Panowie z zarządu „Szklanego Domu”, których poświęcenie dla dobra ogółu tylekroć podziwiałam, raz jeszcze – i to w warunkach niezmiernie trudnych, w gruzach swojego domu – wykazali niezwykłą zdolność organizacji, ofiarność i miłość bliźniego.”

Zginęło wtedy kilkadziesiąt osób[34], których ciała pochowano na terenie ogródka przylegającego do budynku. Do ostatnich dni Powstania na dachu budynku powiewała podziurawiona kulami wielka biało-czerwona flaga. 30 września 1944 r. na teren podwórka „Szklanego Domu” przeniosły się ostatnie grupy powstańców, którzy w nadziei, że może się jeszcze przydać, próbowali tam zakopywać swoją broń.  

Powojenne losy „Szklanego Domu”

W wyniku bombardowań Żoliborza w czasie Powstania Warszawskiego „Szklany Dom” został zniszczony w 40% (spalony oraz częściowo zburzony). Pierwsze prace remontowe podjęto już w 1945 r., które zakończono w 1946 roku i budynek został przekazany do użytku. Jego przedwojenny właściciel PZUW był wśród inwestorów, którzy przystąpili do odbudowy swoich domów natychmiast po zakończeniu działań wojennych. W 1952 roku budynek „Szklany Dom” jako składnik majątku PZUW został znacjonalizowany. Wyremontowany budynek stał się jednym z najświetniejszych propagandowych przykładów tzw. „słonecznej architektury przyszłości”[35].    

W sierpniu 1948 roku władze miasta urządziły na dwupoziomowym tarasie „Szklanego Domu” przyjęcie dla przebywającego z krótką wizytą w podnoszącej się z ruin Warszawie Pabla Picassa, który uczestniczył jako gość specjalny w pierwszym Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju odbywającym się we Wrocławiu.

Przez ponad dwadzieścia lat ub. wieku mieszkańcami „Szklanego Domu” byli przede wszystkim pracownicy PZU oraz TUiR „WARTA”, a administrowanie budynkiem należało do PZU. W budynku PZU zorganizowano także przedszkole[36] dla dzieci mieszkających tam rodzin pracowników jak również dla dzieci spoza tego środowiska. Przedszkole istniało ponad pięćdziesiąt lat.

W okresie powojennym „Szklanego Domu” nie ominęło również powszechne w tamtym czasie zjawisko dokwaterowywania do mieszkań dodatkowych rodzin lub samotnych osób, co miało ułatwić w okresie przejściowym rozwiązanie problemów mieszkaniowych zniszczonej wojną Warszawy.

Pod koniec lat sześćdziesiątych ub. wieku administrację budynku przejęły władze miejskie, odpowiedzialne za administrowanie nieruchomościami na terenie Warszawy, które nie tylko doprowadziły do jego degradacji, ale również zamieniły przeznaczenie wspólnych lokali użytkowych (pralni i suszarni) na lokale mieszkalne dla ludzi często z marginesu społecznego.

W 1989 roku „Szklany Dom” został wpisany do Rejestru zabytków. Był on jednym z pierwszych budynków na terenie dzielnicy Żoliborz wpisanym indywidualnie do Rejestru zabytków. Od czerwca 2018 r., po upływie prawie ośmiu lat od pierwszego złożonego wniosku w listopadzie 2010 r. do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na budynku pojawiły się tabliczki z napisem „Zabytek chroniony prawem”.

Zaniedbywany przez ponad trzydzieści lat, w bardzo złym stanie budynek przejęła w 1999 roku powołana przez mieszkańców Wspólnota Mieszkaniowa „Szklany Dom”, która do dnia dzisiejszego prowadzi w miarę możliwości finansowych i przy wsparciu konserwatora zabytków sukcesywnie prace remontowe budynku. Mieszkańcy budynku z nadzieją oczekują momentu, w którym w końcu „Szklany Dom” ukaże w pełni swoją niezwykłość architektoniczną, jak też zostaną zrealizowane zaplanowane przez J. Żórawskiego założenia ogrodowe i zieleni, co w pełni uwiarygodni nazywanie go „perłą modernizmu”.    

Budynek jest przedmiotem zainteresowania miłośników historii Warszawy, którym Wspólnota Mieszkaniowa „Szklany Dom” [37] umożliwia jego zwiedzanie m.in. w ramach corocznych Nocy Muzeów i Dni Joli Bord. W 2012 r. w ramach programu artystyczno-edukacyjnego „Le Corbus Year” przez „Szklany Dom” wiodła trasa warszawskiej wycieczki śladami Le Corbusiera. Z okazji 25. Jubileuszowej edycji Europejskich Dni Dziedzictwa Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków i Wspólnota Mieszkaniowa „Szklany Dom” w dniu 10.09.2017 r. zorganizowały wydarzenie „Szklane Domy – mit a rzeczywistość”,  w ramach którego ok. 350 osób mogło zwiedzić „Szklany Dom”, w tym jego tarasy.

Budynek „Szklanego Domu” jako obiekt architektoniczny jest przedmiotem zainteresowania także profesjonalistów spoza Polski. W 2018 r. telewizja litewska wykonała zdjęcia z drona ramach przygotowania materiału do cyklu o energii czasu modernizmu na Litwie  i w państwach sąsiednich, 18-19 września 2018 r. nakręcony został kolejny odcinek z cyklu STOP Juosta, TV Laida LRT Kultura w ramach cyklu programów o dynamicznym rozwoju sąsiadów w okresie międzywojennym. 11 kwietnia 2019 r. na dwupoziomowym tarasie budynku „Szklanego Domu” została zorganizowana prezentacja „The Invisible History of „Glass House”. The Heritage of Modernist Estate in Warsaw” dla berlińskiego Federalnego Konserwatora Zabytków, reprezentowanego przez Christoph’a Raukut, miejskiego konserwatora zabytków Berlina.

3 października 2014 r. Wspólnota Mieszkaniowa „Szklany Dom” otrzymała Dyplom Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „za ofiarną pracę i zaangażowanie na rzecz zachowania   i promocję tzw. Szklanego Domu – ikonicznego obiektu w krajobrazie kulturalnym Warszawy”.  

W ramach przyznawanej przez Stowarzyszenie Żoliborz 3. Edycji Nagród Brukalskich za lata 2014-2017 w dniu 5 czerwca 2018 r. Wspólnota Mieszkaniowa otrzymała Nagrodę im. Barbary i Stanisława Brukalskich. W uzasadnieniu nagrody napisano: „…za konsekwentne, wzorcowe, zgodne z zasadami i konserwatorskim podejściem do renowacji i konserwacji modernistycznego obiektu o wybitnych wartościach zabytkowych”.  

Wspólnota Mieszkaniowa „Szklany Dom” prowadzi stronę internetową na Facebooku „Szklany Dom”, na której publikuje zdjęcia i informacje o aktualnych wydarzeniach dotyczących „Szklanego Domu”.

Społeczność „Szklanego Domu”    

Żoliborz ma szczególną, niepowtarzalną atmosferę, którą tworzą mieszkający tu przedstawiciele trzeciego a nawet już czwartego pokolenia. Jest to miejsce, gdzie sąsiedzi, zarówno ci znani jak i ci anonimowi dla świata, są po prostu dobrymi znajomymi. Nieco inaczej jest już teraz w „Szklanym Domu”. To dom, w którym miało się za sąsiadów ludzi o wysokiej kulturze i uroku osobistym, ludzi dystyngowanych, tolerancyjnych[38] i otwartych na świat, pomocnych i towarzyskich. Po wojnie zamieszkały tu rodziny wywodzące się ze sfer ziemiańskich[39], kadra urzędnicza różnego szczebla zatrudniona w d. PZUW, PZU i TUiR „WARTA”, a także pracownicy uczelni, instytutów naukowych, przedstawiciele kultury, sztuki, filmu, prasy, służby zdrowia. Z upływem lat wielu „starych” mieszkańców odeszło, ale pojawili się nowi, młodzi ludzie, którzy w większości przypadków nie stanowią już kolejnego pokolenia „Szklanego Domu”. Zafascynowani historią domu bardzo mocno zaangażowali się w prace renowacyjne budynku, przywracające wyjątkowość architektoniczną tego zabytku Starego Żoliborza, jak również zabiegają o popularyzację „Szklanego Domu”.            

Wspominając osoby znane publicznie, będące mieszkańcami „Szklanego Domu”, można tu wymienić m.in. Tomasza Zana, ppłk. AK, prawnuka Tomasza Zana-Promienistego, Halinę Miroszową dziennikarkę radiową i telewizyjną[40], M. Centkiewicza, pisarza, dziennikarza, podróżnika, Andrzeja Nowalińskiego, dziennikarza telewizyjnego, korespondenta Polski w USA, Janusza Rzeszewskiego, reżysera telewizyjnego i filmowego, Jerzego S. Adamczewskiego, śpiewaka operowego, prof. dr. n.med. Andrzeja Kułakowskiego, znanego onkologa[41], Halinę Zakrzewską-Zaleską, artystkę grafika, ilustratorkę książek i czasopism dla dzieci, kierowniczkę artystyczną pisma „Świerszczyk”. W tym domu mieszkał Lucjan Rudnicki, pisarz[42], Konrad Krafft, brat aktorki Barbary Krafftówny, także Stanisław Szczypiorski, brat pisarza Andrzeja Szczypiorskiego[43]. Warto wspomnieć także dwóch członków Zarządu PZU panów Giebartowskiego i Antosiaka. Nie można też pominąć państwa Chacińskich, którzy dbali o czystość i porządek na terenie budynku, a których mieszkańcy „Szklanego Domu” darzyli szacunkiem i poważaniem.

Podziękowania

Szczególne podziękowania dla Pani dr. inż. Doroty Hettlinger-Kot, bez której pomocy ta krótka historia „Szklanego Domu” nigdy by nie powstała. Dzięki przekazanym cennym informacjom o mieszkańcach domu w latach czterdziestych, pięćdziesiątych ub. wieku a także udostępnionym publikacjom (książka braci Gawrysiów oraz siostry Melanii Palm) było możliwe przybliżenie losów tego domu jak również jego mieszkańców.      

ZDJĘCIA SZKLANEGO DOMU LATA 1938-2020

 oliborska Pera Modernizmu 1 13

oliborska Pera Modernizmu 1 14

  oliborska Pera Modernizmu 1 15

 Szklany Dom – okres powojenny
oliborska Pera Modernizmu 1 16

oliborska Pera Modernizmu 1 17

oliborska Pera Modernizmu 1 18.

 oliborska Pera Modernizmu 1 19

oliborska Pera Modernizmu 1 20

 


[1] Żoliborz stał się częścią Warszawy w 1916 roku, po przyłączeniu do niej rozległych przedmieść o powierzchni 8210 ha. Nową dzielnicę, obejmującą obszar dzisiejszego Starego Żoliborza, zaprojektowano według koncepcji stworzonej przez Tony Garniera1a, osiowych założeń urbanistycznych i monumentalnych obiektów przy głównych ulicach. Założenia urbanistyczne stworzyli architekci Antoni Jawornicki, Jerzy Jankowski i Tadeusz Tołwiński, nadając dzielnicy kształt trapezu zawarty pomiędzy Wisłą i ulicami: Potocką, Zajączka i Stołeczną (najstarsza nazwa na Żoliborzu, obecnie Popiełuszki). Głównymi osiami tego układu są ulica Mickiewicza z owalnym placem Inwalidów u zbiegu z Aleją Wojska Polskiego, z kolejnym placem Wilsona, u zbiegu z Krasińskiego, będącą poprzeczną osią założenia, Wikipedia.

1a Tony Garnier (1869-1948), francuski architekt i urbanista, opracował słynny projekt miasta przemysłowego (La cité industrielle), w którym za punkt wyjścia przyjął nowoczesną konstrukcję żelbetową i ściśle funkcjonalną formę. Jako architekt miasta Lyonu zrealizował tam m.in. szpital, szkołę sztuki i rzemiosł, stadion, zaprojektował dzielnicę Villeurbanne, Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1964.

[2] Nazwa dzielnicy pochodzi od francuskiej nazwy Joli Bord („Piękny Brzeg”) posiadłości księży pijarów nad Wisłą w XVIII wieku, zaś obszar dzisiejszego Żoliborza obejmuje w znacznej części teren wsi Polików (Polków), nazywanej od drugiej połowy XVII wieku Faworami, Wikipedia.

[3] Najbardziej dominujący – to Żoliborz Oficerski, wybudowany przez mieszkaniowo-budowlane stowarzyszenie oficerów wg planów m.in. Romualda Gutta, Kazimierza Tołłoczko, Tadeusza Tołwińskiego, Rudolfa Świerczyńskiego. Obejmuje m.in. ulice: Krasińskiego, Śmiałą, Forteczną, Hauke-Bosaka, plac Słoneczny, Kaniowską, Toczyskiego, gen. Zajączka, Felińskiego, Czarneckiego. Powstałe tu domy nawiązują architektonicznie do XVIII-wiecznych dworów szlacheckich. Mieszkali tam m.in. generałowie Władysław Anders, Józef Haller, Lucjan Żeligowski, Stefan Rowecki, Władysław Bortnowski, Marian Zaruski, Stanisław Sosabowski. Pierwszy dom został tu wybudowany w 1928 roku. Żoliborz Dziennikarski to m.in. ulice Sułkowskiego, Bohomolca, Dziennikarska i Promyka. Wzniesiono tu domy w okresie 1928-1930 według projektu Kazimierza Tołłoczko dla Spółdzielni Mieszkaniowej Warszawskich dziennikarzy. Mieszkał tam m.in. Melchior Wańkowicz pisarz, dziennikarz, publicysta. Żoliborz Urzędniczy to m.in. ulice Brodzińskiego, Wieniawskiego i placu Henkla. Dawna kolonia urzędnicza nawiązująca formą do tradycji małomiasteczkowej architektury polskiej XVIII i początku XIX wieku, została zaprojektowana przez architektów Aleksandra Bojemskiego, Mariana Kontkiewicza i Romualda Gutta, Wikipedia.

[4] S. Melania Palm CR „Widziane ze schronu” Kuria Metropolitalna w Częstochowie Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Częstochowa 2001

[5] Andrzej Gawryś i Cezary Gawryś „Powrót do Szklanego Domu”, Warszawa 2006.

[6] W 2007 roku wygrał konkurs na najlepszy komiks o Powstaniu Warszawskim.

[7] Juliusz Żórawski (1898-1967), architekt okresu modernizmu, czołowy twórca obiektów doby funkcjonalizmu lat 30-tych XX wieku. Znany szczególnie z awangardowych budynków mieszkalnych w oparciu o 5 zasad Le Corbusiera. Jego pierwszą realizacją architektoniczną, wspólnie z arch. J. Sosnowskim, był najnowocześniejszy wówczas w stolicy kinoteatr „Atlantic” (1929-30). W 1936 r. opracował projekt kinoteatru „Femina” dla Dawida Bachracha, który zrealizował w kamienicy przy   ul. Leszno 35. Współpracował z arch. Zygmuntem Plater- Zyberkiem przy realizacji supernowoczesnych Torów Wyścigów Konnych na Służewcu. Najbardziej znane istniejące w Warszawie obiekty mieszkalne według jego projektów (obok Szklanego Domu) to: Dom Wedla (1936) przy ul. Pułaskiej 28, Hotel-dom mieszkalny (1935) przy ul. Al. Przyjaciół, Apartement House (1935) przy ul. 6 Sierpnia 28. U J. Żórawskiego widać w latach 30-tych fascynacje architekturą okrętową i estetyką wynikającą z technologii i funkcji. Jego apartamentowce mieściły luksusowe maszyny do mieszkania, wyposażone w najnowsze nowinki techniczne. Swoje realizacje i koncepcje teoretyczne rozpatrywał przede wszystkim z myślą o konkretnym człowieku i ochronie jego środowiska naturalnego. Był w okresie międzywojennym jednym z najbardziej cenionych i wszechstronnych architektów awangardowych w Polsce. Jego najlepsze realizacje do dziś uważane są za prawdziwe perły modernizmu, on sam zaś uzyskał w literaturze przedmiotu status niemalże gwiazdy i z racji swojego nowatorstwa nazywany jest polskim Le Corbusierem. Dziedziną, w której talent architekta objawił się najpełniej, były luksusowe kamienice dochodowe z okresu koniunktury drugiej połowy lat 30-tych XX wieku. Na tle znakomitych realizacji czołowych warszawskich architektów, projekty Żórawskiego wyróżniały się śmiałymi, awangardowymi i nowatorskimi rozwiązaniami projektów w połączeniu z wysmakowanym detalem oraz rzeźbiarskim traktowaniem brył budynków. J. Żórawski był również autorem artykułu-poradnika o zasadach budowy kinoteatrów. Wikipedia, D. Błaszczyk „Juliusz Żórawski – przerwane dzieło modernizmu”, Salix alba, Warszawa 2010.      

[8] Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych (1927-1952) został przekształcony w 1952 r. w Państwowy Zakład Ubezpieczeń, który uzyskał monopol na rynku ubezpieczeń. W czasie wojny istniały 2 firmy ubezpieczeniowe PZUW i WARTA, będące pod nadzorem niemieckiego komisarza. W 1990 roku Państwowy Zakład Ubezpieczeń został przekształcony w Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Niestety w wielu tekstach mylnie jest rozwijany skrót PZUW, w odniesieniu do okresu 1927-1952, jako Państwowy Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych.

[9] Dariusz Błaszczyk, historyk sztuki z wykształcenia (Historia Sztuki UW – praca magisterska „Juliusz Żórawski – niespełnione dzieło, pod kierunkiem prof. T.S. Jaroszewskiego). Autor książki „Juliusz Żórawski – przerwane dzieło modernizmu”, Wyd. Salix alba, Warszawa 2010.

[10] Le Corbusier (właściwie Charles-Édouard Jeanneret-Gris (1887-1965)), francuski architekt szwajcarskiego pochodzenia, urbanista, malarz i rzeźbiarz, czołowy przedstawiciel modernizmu. Wg Le Corbusiera budynki mieszkalne powinny być projektowane tak samo jak samoloty lub samochody, żeby jak najlepiej spełniać swoje funkcje, dom ma być „maszyną do mieszkania”. Willa Savoye w Poissy na przedmieściach Paryża to jeden z najbardziej znanych projektów Le Corbusiera, która najlepiej oddaje pięć zasad nowoczesnej architektury, sformułowanych przez architekta: 1) bryła budynku jest wzniesiona nad powierzchnię terenu na smukłych, betonowych słupach, które pełnią funkcję ścian nośnych, 2) brak ścian na poziomie parteru pozwala na swobodne rozplanowanie pomieszczeń, 3) dzięki przeniesieniu ciężaru na słupy fasada budynku mogła zostać dowolnie skomponowana, 4) okna są poziome i podłużne, zapewniają równomierny dostęp światła do wszystkich pomieszczeń, 5) na dachu domu znajduje się ogród. Wikipedia; Le Corbusier, „W stronę architektury”2012, Fundacja Centrum Architektury, Warszawa.

[11] Zbudowany na planie litery L, z dłuższym skrzydłem frontowym od strony ulicy Mickiewicza (122 m) i krótszym skrzydłem bocznym od strony ul. Bohomolca (50 m).

[12] Na podstawie artykułu – Jacek Koseski, „Gdynia i Zakopane – Styl zakopiański”. Modernizm, funkcjonalizm. Podobieństwa i różnice”, www.czasopisma.pan.pl.

[13] Taras znajduje się nad klatkami schodowymi III i IV.

[14] Ten „mostek kapitański” nazywany jest również solarium.

[15] Pionierem na świecie praktycznego zastosowania konstrukcji spawanych w łuku elektrycznym był prof. Stefan Władysław Bryła (886-1943), polski inżynier budowlany, profesor Politechniki Lwowskiej i Politechniki Warszawskiej. W 1928 r. opracował dla Ministerstwa Robót Publicznych pierwsze na świecie przepisy spawania konstrukcji stalowych w budownictwie. Budowniczy pierwszego na świecie stalowego mostu drogowego spawanego elektrycznie na rzece Słudwi w Maurzycach koło Łowicza (1928-29), który masowo przyjeżdżali oglądać inżynierowie z Niemiec i Francji. Most istnieje do dziś, od kilku lat wyłączony z eksploatacji, został zakwalifikowanych jako zabytek światowego dziedzictwa cywilizacyjnego. W jego dorobku stalowych konstrukcji spawanych jest gmach „Prudential”, wzniesiony w latach 1932-33 dla Towarzystwa Ubezpieczeń „Przezorność” S.A. w Warszawie, drugi co do wielkości budynek w Europie, a pierwszy w Polsce. Wikipedia. Dla porównania - konstrukcje amerykańskich drapaczy chmur z lat 20 i 30 XX wieku jak również wielu budynków, mostów w tym czasie oparte na szkielecie stalowym były nitowane, co zwiększało ciężar konstrukcji i komplikowało montaż, wymagający większych powierzchni styku. Strona FB Szklany Dom. Prof. Stefan Wł. Bryła był także autorem żelbetowej konstrukcji 9-piętrowego gmachu dla Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych przy ul. Kopernika (1928), zleceniodawcy projektu i budowy „Szklanego Domu”, Wikipedia.

[16] Obecnie jest 117 mieszkań (w wyniku podziału największych pod względem powierzchni mieszkań).

[17] Największe mieszkania były na IV klatce schodowej, do których prowadziły wejścia z dwóch klatek schodowych: wejścia kuchenne z III i V klatek schodowych, a wejście główne do mieszkania - z IV klatki schodowej.

[18] Luksus może przejawiać się w różny sposób. Dla porównania luksusową kamienicą zaprojektowaną dla Cukrowni „Chodorów” przez J. Żórawskiego była kamienica przy ul. Krętej, niedaleko ul. Belwederskiej, w której cały parter zajęty jest przez dwupoziomowe apartamenty, całkowicie przeszkolone i posiadające wspaniały ogród, z fornirowanymi drzwiami do wszystkich mieszkań z motywem szachownicy, okrągłymi, płaskimi alabastrowymi plafonami na klatce schodowej. Innym przykładem luksusowych rozwiązań może być komunikacja windami bezpośrednio do mieszkań (apartment house cukrowni „Ciechanów” w Al. Przyjaciół 3, perła modernizmu projektu J. Żórawskiego. Przerwana lekcja modernizmu – Warszawa Żórawskiego. Wywiad z Dariuszem Błaszczykiem. Internityhome.pl. Wykończenie wewnętrzne „Szklanego Domu” cechuje pewna surowość, ściany mieszkań i klatek są tynkowane, o powierzchni lekko chropowatej.

[19] Drzwi wiodące do kuchni były pomalowane na kolor biały.

[20] Niestety po wojnie lustra zostały zdemontowane i trafiły na wyposażenie do socjalistycznych biurowców.

[21] Te mieszkania znajdują się na X klatce schodowej.

[22] Każda łazienka wyposażona była w umywalkę, wannę, bidet, klozet, co nie stanowiło standardu w tamtych czasach.

[23] W kuchni znajdowały się kuchnia węglowo-gazowa, zlew ze zmywakiem, spiżarnie, szafy ścienne, schowki. W pokojach – klepki dębowe. Również w tamtych czasach nie było to standardowe wyposażenie mieszkań.  

[24] Tarasy te znajdują się nad I, III i VIII klatkami schodowymi.

[25] Siostra Melania Palm ze zgromadzenia sióstr zmartwychwstanek z grupą podopiecznych, wychowanek szkoły prowadzonej przez siostry w klasztorze przy ul. Karsińskiego 31, przeniosła się do „Szklanego Domu” po zbombardowaniu domu przy ul. Tucholskiej, gdzie znalazła schronienie po ucieczce ze zbombardowanego klasztoru w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego.

[26] Franciszek Wład (1888-1939), generał brygady, dowódca I Pułku Strzelców Podhalańskich 14 Dywizji Piechoty, wchodzącą w skład Armii „Poznań”, którą dowodził w wojnie obronnej Polski 1939 r., uczestnik bitwy nad Bzurą, zginął   18 września 1939 r. w gajówce Januszew. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1969. W czasie wojny jego żona mieszkała na 2. piętrze V klatki schodowej.

[27] Hipolit J. Chaciński (1920-1956), st. sierżant, brał udział w wojnie obronnej 1939 r. w Robotniczej Brygadzie Obrony Warszawy pod dowództwem kpt. Mariana Keniga, należał w konspiracji w latach 1939-1945 do Armii Krajowej, II Obwód Warszawskiego Okręgu AK, ps. „Żubr”, odznaczony Krzyżem Walecznych. Wikipedia.  

[28] Skrytka znajdowała się na IV klatce schodowej.

[29] Czesław Jacek Centkiewicz (1904-1996), pisarz, podróżnik, inżynier elektryk,, uczestnik wypraw polarnych, autor prac naukowych z zakresu radiometeorologii i elektrotechniki oraz książek beletrystycznych i reportaży na tematy polarne, m.in. powieści: Wyspa mgieł i wichrów, Biała foka. Wspólnie z żoną Aliną napisał m.in. W krainie zorzy polarnej, Wśród lodów północy, Zdobywcy bieguna północnego, Na podbój Arktyki, opowieści spod bieguna, Kierunek Antarktyda, WEP PWN, Warszawa 1963. Mieszkał na I klatce schodowej.

[30] W pierwszych dniach powstania powstała tzw. „Republika Żoliborska”, która zabezpieczała życie cywilne w dzielnicy.

[31] Zastępcą Centkiewicza w OPL był pan Uściński, a sekretarzem komitetu obrony - pan Nowakowski.

[32] Mieczysław Niedzielski (1897-1980), ps. „Żywiciel”, „Wojciechowski”, „Boruta”, „Papuga”, „Sadownik”, pułkownik saperów Wojska Polskiego, od 1940 dowódca II Obwodu Armii Krajowej Obwodu Żoliborz, dowódca obrony Żoliborza w czasie Powstania Warszawskiego, od września 1944 r. dowódca 8 Dywizji Piechoty AK im. Romualda Traugutta. Erich von dem Bach-Zalewski31a podczas procesu norymberskiego w styczniu 1944 r. powiedział o Mieczysławie Niedzielskim: „Chciałbym zwrócić uwagę na dowódcę odcinka z Żoliborza. Z nim w ogóle nie mogłem rozpocząć negocjacji. Każda jego odpowiedź była dla mnie obraźliwa. Ten człowiek był fanatykiem.” 2 października 1944 r. rozkazem dowódcy AK został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Wikipedia.

31a Erich von dem Bach Zalewski, generał SS, dowódca tzw. Korpsgruppe von dem Bach, w trakcie tłumienia Powstania Warszawskiego w 1944 r, zbrodniarz wojenny. Wikipedia.

[33] Ksiądz Truszyński, związany z kościołem Matki Bożej Królowej Polski przy ul. Gdańskiej, był kapelanem powstańców.

[34] Według niektórych źródeł ok. 30 osób.

[35] Budynek był wzorem dla wielu interesujących realizacji w drugiej połowie XX wieku. Inspirację „Szklanym Domem” oraz kamienicą przy ul. Krętej 1 widać wyraźnie np. w znakomitym domu mieszkalnym Spółdzielni Pracowników PAN przy ul. Prusa 8/10 (proj. Jerzy Gieysztor z zespołem, 1960). Dariusz Błaszczyk „Juliusz Żórawski – przerwane dzieło modernizmu”.

[36] Przedszkole mieściło się w mieszkaniu na pierwszym piętrze IV klatki schodowej.

[37] Jest to ok. 100 osób rocznie.

[38] Ta tolerancyjność polegała m.in. na akceptacji odmienności płciowej swoich sąsiadów (mieszkały tu 2 pary homoseksualne, lesbijska i gejowska).

[39] Zdarzył się także przedstawiciel arystokracji - na IV klatce schodowej mieszkał Henryk hrabia Jezierski. Mieszkała także rodzina Hettlingerów, pochodząca z noblesse Suisse z Winterthur. Pochodzący z Hettligerów Johannes Jakob (Jean-Pierre) Hettlinger, lekarz i pisarz, był od 1785 r. dyrektorem Manufaktury Porcelany w Sèvres pod Paryżem. Mieszkali tu także państwo Guttakowscy, rodzinnie powiązani ze Stanisławem Gebethnerem, Lothami.

[40] Halina Miroszowa (z. d Uścińska, I voto Rościszewska, II voto Mirosz).

[41] Prof. dr n.med. Andrzej Kułakowski został odznaczony orderem Orła Białego przez Prezydenta RP w 2019 r. Wikipedia.

[42] Lucjan Rudnicki (1882-1968), działacz PPS, SDKPiL, KPP, pisarz, autor pamiętników „Stare i nowe”. Wikipedia.

[43] Andrzej Szczypiorski (1928-2000), pisarz, scenarzysta, polityk, uczestnik Powstania Warszawskiego. Napisał powieści m.in. Czas przeszły, Msza za miasto Arras, Początek. Wikipedia.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach przeglądarki.